Dzisiaj rano nie musieliśmy się spieszyć. Wyjeżdżaliśmy z Legziry dopiero o 11:00, więc po śniadaniu poszliśmy sobie jeszcze na spacer na skałki i raz jeszcze pod łuk skalny. Akurat rano był odpływ, więc plaża wyglądała zupełnie inaczej niż wczoraj. Dobrze, że wykąpaliśmy się wczoraj, bo dzisiaj ocean w czasie odpływu był bardzo daleko i żeby się wykąpać, trzeba by było iść do wody bardzo daleko.
O 11 ruszyliśmy do Marrakeszu. Dzisiaj mieliśmy wyjątkowo przejazdowy dzień. Nie mieliśmy w planie żadnego zwiedzania. Po drodze mieliśmy tylko postój na lunch w Agadirze, ale samego miasta nie zwiedzaliśmy. Potem został nam już tylko przejazd autostradą przez Atlas Wysoki, z krótkimi postojami na toaletę. Do Marrakeszu dojechaliśmy przed godziną 19:00. Śpimy w tym samym hotelu co pierwszej nocy. Po kolacji wybraliśmy się na spacer po medynie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz