sobota, 6 kwietnia 2002

Reunion - dzień 7 i 8 - Ostatni dzień na Reunionie i powrót do Polski

Źródło: simpleflying.com









Dzisiaj wróciłem już do Polski. Ostatni dzień tego krótkiego, ale bardzo intensywnego pobytu na Reunionie, spędziliśmy na pakowaniu się i przygotowaniu do wyjazdu. W piątek już nic nie zwiedzaliśmy, ale żeby dojechać na lotnisko musieliśmy jeszcze przejechać z naszego apartamentu w Le Tampon, położonego na południu wyspy, na drugą stronę wyspy, na lotnisko, które znajduje sie po jej północnej stronie. Ponieważ ja wylatywałem w piątek wieczorem, a Asia i Eric z dziećmi dopiero w sobotę, więc wszyscy mogli odwieźć mnie na lotnisko. Wszyscy oprócz Loica, który był w tym czasie w swoim "famille d’accueil", czyli u rodziny, która go gościła na Reunionie.

Lot do Francji minął mi spokojnie. Tym razem leciałem Airbusem A340 - równie dużym jak DC10. Po drodze przepięknie widać było ośnieżone szczyty Alp, którym udało mi się zrobić kilka ładnych zdjęć. W Paryżu wylądowaliśmy około 7 rano, a już o 11 odjeżdżałem autokrem ORBIS-u do Polski. Wszystko na szczęście odbyło się bez żadnych opóźnień i w niedzielę dotarłem cały i zdrowy do domu. Jak się poźniej okazało (a wstawiam ten wpis na bloga 1 kwietnia 2026 roku), była to moja pierwsza wielka podróż, która zapoczątkowała zwiedzanie przeze mnie całego świata, które nadal trwa i mam nadzieję, że jeszcze długo potrwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz