środa, 23 lipca 2003

Lizbona

Źródło: ksb.uek.krakow.pl











Lizbona to stolica Portugalii i jedno z najstarszych miast Europy, położone malowniczo nad ujściem rzeki Tag do Oceanu Atlantyckiego. Jej krajobraz jest wyjątkowy dzięki licznym wzgórzom, na których się rozciąga, co sprawia, że niemal z każdej strony można natknąć się na punkty widokowe ukazujące czerwone dachy, wąskie uliczki i błękit wody. Historia Lizbony sięga czasów starożytnych, a przez wieki była ona ważnym ośrodkiem handlowym i morskim, szczególnie w okresie wielkich odkryć geograficznych, gdy portugalscy żeglarze wyruszali stąd w dalekie podróże. Charakterystyczną cechą miasta jest jego zróżnicowana architektura, będąca efektem zarówno bogatej historii, jak i odbudowy po tragicznym trzęsieniu ziemi w 1755 roku, które niemal całkowicie zniszczyło centrum miasta. Po tym wydarzeniu powstała uporządkowana dzielnica Baixa, z szerokimi ulicami i eleganckimi placami, takimi jak Praça do Comércio. Zupełnie inny klimat ma najstarsza część miasta, czyli Alfama, gdzie zachował się średniowieczny układ ulic i tradycyjna zabudowa.

Źródło: podroze.wprost.pl
Źródło: fly.pl
Źródło: r.pl
Źródło: fly.pl
Źródło: www.osmol.pl
Źródło: r.pl
Źródło: www.zlotaproporcja.pl
Źródło: www.osmol.pl
Źródło: r.pl
Źródło własne

Lizbona słynie także z charakterystycznych żółtych tramwajów, zwłaszcza linia nr 28, która przejeżdża przez najważniejsze dzielnice i sama w sobie stanowi atrakcję turystyczną oraz z muzyki fado – melancholijnego gatunku silnie związanego z portugalską tożsamością. Istotną rolę odgrywa też bliskość oceanu, która wpływa na klimat – łagodny, z ciepłymi latami i stosunkowo łagodnymi zimami. Stolica Portugalii oferuje wiele atrakcji, które odzwierciedlają jej bogatą historię, nadmorskie położenie i wyjątkowy klimat. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc jest Belém, dzielnica związana z epoką wielkich odkryć geograficznych, gdzie znajdują się takie zabytki jak Wieża Belém oraz Klasztor Hieronimitów, będące symbolami potęgi Portugalii z czasów morskiej ekspansji. W tej samej okolicy można zobaczyć monumentalny Pomnik Odkrywców, upamiętniający portugalskich żeglarzy. Serce miasta stanowi Praça do Comércio – rozległy plac otwarty na rzekę Tag, będący jednym z najbardziej reprezentacyjnych punktów Lizbony i jednoczesnie naturalnym miejscem rozpoczęcia zwiedzania. Tuż obok rozciąga się wspomniana dzielnica Baixa, odbudowana po wielkim trzęsieniu ziemi, z charakterystyczną, uporządkowaną zabudową. Zupełnie inny klimat panuje w najstarszej części miasta, czyli Alfamie, gdzie wąskie uliczki, kolorowe domy i suszące się pranie tworzą autentyczną, niemal filmową scenerię. Nad całością góruje Zamek św. Jerzego, oferujący jedne z najlepszych widoków na miasto. Lizbona słynie również z licznych punktów widokowych, tzw. miradouros, z których szczególnie popularny jest Miradouro de Santa Luzia, zapewniający panoramę Alfamy i rzeki Tag.

Źródło: www.osmol.pl
Źródło: www.osmol.pl
Źródło: niceaway.pl
Źródło: www.zlotaproporcja.pl
Źródło: www.osmol.pl
Źródło: fly.pl
Źródło: www.rosotravel.com
Źródło: www.rosotravel.com
Źródło: r.pl
Źródło: duze-podroze.pl

W Lizbonie znajdują się także dwa najważniejsze stadiony piłkarskie związane z największymi klubami w kraju. Estádio da Luz to nowoczesny stadion Benfiki, mogący pomieścić ponad 60 tysięcy kibiców i będący jednym z największych obiektów sportowych w Portugalii. Z kolei Estádio José Alvalade to stadion Sportingu, wyróżniający się kolorową, nowoczesną architekturą i również należący do czołowych obiektów piłkarskich w kraju. Oba stadiony powstały w obecnej formie na Mistrzostwa Europy w  2004 roku.

Źródło: infolizbona.pl
Źródło: infolizbona.pl
Źródło: r.pl
Źródło: www.dobretripy.pl
Źródło: r.pl
Źródło: www.zlotaproporcja.pl

Nasze zwiedzanie Lizbony ograniczyło się właściwie tylko do panoramicznego przejazdu przez najciekawsze miejsca w mieście. Nie mieliśmy okazji zatrzymać się na dłużej w żadnym z miejsc, więc po wizycie w mieście pozostał nam bardzo duży niedosyt i na pewno będę chciał przyjechać jeszcze tutaj kiedyś i zwiedzić Lizbonę dokładniej. Ale żeby zwiedzić ją dokładnie, a także zobaczyć ciekawe miesca w jej okolicy, trzeba będzie wybrać się tutaj na co najmniej tydzień albo nawet i dłużej. Z Lizbony wyjechaliśmy w kierunku Madrytu, przejeżdżając przez zbudowany niedawno, imponujący most Vasco da Gamy. Jest to jeden z najbardziej imponujących elementów infrastruktury w Lizbonie i zarazem najdłuższy most w Europie, mający ponad 17 kilometrów długości. Został otwarty w 1998 roku z okazji wystawy Expo i nazwany na cześć portugalskiego odkrywcy Vasco da Gamy. Konstrukcja rozciąga się nad rzeką Tag i łączy północną oraz południową część aglomeracji, znacząco odciążając ruch w centrum miasta. Most wyróżnia się nowoczesną, smukłą konstrukcją i został zaprojektowany tak, aby wytrzymać trudne warunki, w tym silne wiatry i ewentualne trzęsienia ziemi. Dzięki swojej skali i położeniu oferuje spektakularne widoki na okolicę, stanowiąc nie tylko ważny element komunikacyjny, ale także jedną z charakterystycznych wizytówek współczesnej Lizbony i dużą atrakcję turystyczną.

Źródło własne
Źródło: www.santosfootballplanet.nl
Źródło własne
Źródło: niceaway.pl
Źródło: pl.wikipedia.org
Źródło: upload.wikipedia.org
Źródło: www.budowle.pl
Źródło: infopodroze24.pl

Droga do Madrytu zajęła nam ponad 6 godzin. Po drodze, jeszcze przed granicą z Hiszpanią zatrzymaliśmy się na parkingu żeby zjeść obiad. W końcu udało nam się również kupić jakieś pamiątki, bo wcześniej nie było ku temu okazji. Kupiłem sobie kastaniety, banderille, czyli "piki", które torreadorzy wbijają w byka podczas corridy, figurkę koguta z Barcelos oraz jakieś tutejsze słodycze. Tylko co z tego, że sobie kupiłem te pamiątki, skoro kilka godzin później zorientowałem się, że... torba z moimi pamiątkami została przy stole w restauracji, w której jedliśmy obiad. Troszkę się wkurzyłem, na szczęscie pamiątki nie były bardzo drogie, a część z nich dostałem również w Hiszpanii. Podobnie jak wczoraj do Lizbony, tak i dzisiaj, przyjechaliśmy w okolice Madrtytu dopiero wieczorem i nocowaliśmy na campingu na jego przedmieściach, a stolicę Hiszpanii będziemy zwiedzać dopiero jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz