Całe dwa ostatnie weekendy spędziłem na kursie Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy (KPP). Po uzyskaniu tytułu ratownika dokument jest ważny przez 3 lata, po których trzeba ponownie podejśc do egzaminu (recertyfikacji). Ponieważ od mojego ostatniego kursu minęło już ponad 6 lat, to musiałem przejśc cały kurs od początku. Ale to nawet dobrze, bo dzięki temu mogłem sobie przypomnieć wszystkie procedury w ramach pierwszej pomocy oraz dowiedzieć się, co przez ten czas się zmieniło, a trochę się tego uzbierało. Dzięki temu na lekcjach edukacji dla bezpieczeństwa będę mógł uczyć dzieciaki według najnowszych wytycznych i nie musze się martwić, że powiem im coś, co jest już niekatualne. A nie ma nic gorszego niż przekazywać dzieciom nieaktualną wiedzę...
Kurs był stacjonarny w soboty i niedziele, a w piątki mieliśmy do przerobienia samemu teorię online. Nasze zajęcia w weekendy trwały od 8:00 do 19:00. W tym czasie mieliśmy przede wszystkim praktyczne ćwiczenia, na których mieliśmy do przerobienia różne scenki i symulacje, podczas których musieliśmy nauczyć się, jak prawidłowo udzielać kwalifikowanej pierwszej pomocy. Ostatniego dnia, czyli dzisiaj, mieliśmy egzamin. Najpierw teoria - musieliśmy napisać test i odpowiedzieć prawidłowo na 30 pytań. Ci co zdali teorię (było kilka osób, które niestety jej nie zdały) mogli przystąpić do egzaminu praktycznego. Tytuł ratownika potwierdzony jest certyfikatem, po którym każdy wpisywany jest do ogólnopolskiej bazy ratowników. Jest to dokument niezbędny do pracy jako ratownik wodny, czy w Ochotniczej Straży Pożarnej, jednak mi nabyta wiedza przyda się głównie na lekcjach EDB i w czasie szkolnych wycieczek, kiedy pod moją opieką dzieci będą mogły spokojnie kąpać się w wodzie i czuć się bezpiecznie :).





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz