W tym roku na majówkę wybrałem się tylko z Ingą, Krysią i Robertem. Za cel podróży tym razem wybraliśmy sobie Ponidzie. Jeszcze kilka dni temu zapowiadało się, że w czasie majówki będziemy mieli fatalną pogodę. Co prawda nie miało padać, ale prognozy przewidywały, że temperatura maksymalna w dzień będzie osiągać zaledwie kilka stopni Celcjusza. Na szczęście okazało się, że pogoda postanowiła po raz kolejny spłatać figla i od jutra ma być już bardzo ciepło, a temperatury mają osiągać wartości nawet ponad 200C. Co prawda jeszcze dzisiaj było bardzo zimno, a w nocy był nawet kilkustopniowy mróz, ale nie przeszkodziło nam to zbytnio w zwiedzaniu.
Ponidzie to region geograficzny położony w dolinie rzeki Nida, na terenie województwa świętokrzyskiego. Obejmuje okolice takich miejscowości jak Busko-Zdrój, Pińczów czy Wiślica. Wyróżnia się łagodnym, falistym krajobrazem z licznymi wzgórzami, dolinami oraz rozległymi łąkami i polami uprawnymi. Charakterystyczne są także gleby lessowe oraz obecność skał gipsowych i wapiennych, które wpływają na specyficzną rzeźbę terenu. Ponidzie ma wyjątkowe walory przyrodnicze. Występują tu liczne cenne siedliska roślinne, w tym murawy kserotermiczne, na których rosną rzadkie i chronione gatunki roślin. Znaczna część regionu objęta jest ochroną w ramach Nadnidziańskiego Parku Krajobrazowego, który chroni unikalne ekosystemy oraz krajobraz doliny Nidy. Obszar ten jest także ważnym miejscem występowania wielu gatunków ptaków, owadów i innych zwierząt. Region posiada również bogatą historię. Już w średniowieczu ważną rolę odgrywała Wiślica, która była jednym z istotnych ośrodków państwa polskiego. Na Ponidziu znajdują się liczne zabytki, w tym kościoły, klasztory i pozostałości dawnych osad. W późniejszych wiekach obszar ten rozwijał się głównie rolniczo, a jego spokojny charakter zachował się do dziś. Ponidzie jest także regionem uzdrowiskowym. Szczególnie znane jest Busko-Zdrój, które słynie z wód siarczkowych wykorzystywanych w leczeniu różnych schorzeń. Dzięki temu region przyciąga kuracjuszy i turystów szukających wypoczynku oraz kontaktu z naturą. Całość Ponidzia stanowi przykład harmonijnego połączenia walorów przyrodniczych, historycznych i kulturowych, co czyni ten region jednym z ciekawszych, choć mniej znanych, obszarów Polski.
Pierwszego dnia mieliśmy w planie zwiedzanie tylko trzech miejsc, a i tak ostatecznie zobaczyliśmy jedynie dwa z nich. Pierwszym odwiedzonym przez nas miejscem była malutka miejscowość Wełecz, w której znajduje się wyjątkowe w skali kraju drzewo. Sosna na szczudłach to niezwykły pomnik przyrody. Jest to sosna pospolita mająca około 100 lat, która wyróżnia się bardzo nietypowym wyglądem – jej korzenie nie znajdują się w ziemi, lecz są odsłonięte i unoszą drzewo na wysokość ponad 3 metrów, przez co przypomina ono stojące na „szczudłach” lub „kroczące” drzewo. Ta nietypowa forma sosny powstała w wyniku działalności człowieka oraz sił natury. W przeszłości w tym miejscu wydobywano piasek, co spowodowało obniżenie poziomu gruntu i odsłonięcie systemu korzeniowego drzewa. Następnie wiatr i woda stopniowo usuwały kolejne warstwy gleby. Z czasem odsłonięte korzenie pokryły się korą i zaczęły pełnić funkcję dodatkowych „pni”, co nadało drzewu jego charakterystyczny wygląd. Sosna ma nie tylko wartość przyrodniczą, ale także historyczną. Rośnie ona na terenie, który w czasie II wojny światowej był miejscem egzekucji – Niemcy rozstrzelali tam ponad 200 Polaków. Dlatego okolica ta jest również miejscem pamięci narodowej, a drzewo bywa traktowane jako symbol i świadek tych tragicznych wydarzeń. Ze względu na swoją unikalność sosna została w 2002 roku uznana za pomnik przyrody. Dziś stanowi ciekawą atrakcję turystyczną regionu Ponidzia i przykład tego, jak działalność człowieka może wpłynąć na wygląd przyrody, tworząc jednocześnie wyjątkowe i rzadko spotykane formy.
Drugim miejscem były „Zimne Wody” – niewielki, ale niezwykle interesujący obszar przyrodniczy położony na terenie wsi Łagiewniki, zaledwie około 2 km od Buska-Zdroju. Obszar ten stanowi część Szanieckiego Parku Krajobrazowego, znanego z unikalnych walorów przyrodniczych i krajobrazowych. Obszar „Zimnych Wód” tworzą malownicze wzgórza i pagórki poprzecinane licznymi ścieżkami oraz źródłami wypływającymi ze skał gipsowych. To właśnie od tych źródeł pochodzi nazwa miejsca – woda wydobywająca się z podłoża jest bardzo zimna. Jedną z najważniejszych cech tego terenu są zjawiska krasowe rozwinięte w skałach gipsowych. Występują tu charakterystyczne odsłonięcia geologiczne oraz duże kryształy gipsu, zwane „gipsowymi kryształami”. Drugim cennym obiektem jest źródełko dające początek niewielkiemu strumieniowi. „Zimne Wody” wyróżniają się także bogatą roślinnością typową dla stepów. Spotkać tu można rzadkie i chronione gatunki roślin, takie jak miłek wiosenny, dziewięćsił bezłodygowy czy mikołajek płaskolistny. Dzięki temu teren ma dużą wartość przyrodniczą i edukacyjną. Miejsce to pełni również funkcję turystyczną i rekreacyjną. Przez jego teren przebiegają szlaki piesze i rowerowe, a z punktów widokowych można podziwiać rozległe krajobrazy, m.in. Kotlinę Borzykowską, Płaskowyż Szaniecki, a przy dobrej widoczności nawet pasma Gór Świętokrzyskich. „Zimne Wody” mają także znaczenie historyczne – w czasie II wojny światowej znajdowały się tu umocnienia niemieckie oraz miejsca działalności partyzantów Armii Krajowej.
Chcieliśmy jeszcze dzisiaj odwiedzić Park Zdrojowy w Busku-Zdroju, ale zrobiło się już bardzo późno i postanowiliśmy, że park odwiedzimy już jutro. Po drodze do naszego hotelu mieliśmy jeszcze okazję podziwiać z drogi przepiękny zachód słońca. Przez najbliższe 3 dni będziemy nocować w bardzo ładnym Dworze Dziekanów we wsi Zielonki, położonym tuż przy drodze krajowej nr 79, mniej więcej w połowie drogi między Krakowem a Sandomierzem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz