piątek, 1 maja 2026

Majówka na Ponidziu - dzień 2

Dzisiaj zwiedzaliśmy największe atrakcje Ponidzia. Pogoda od rana była bardzo ładna no i w końcu zrobiło się ciepło. Po śniadaniu wyruszyliśmy do Wiślicy. Jest to jedna z najstarszych miejscowości w Polsce. Jej początki sięgają wczesnego średniowiecza, a w XI i XII wieku była ważnym ośrodkiem grodowym oraz siedzibą władzy książęcej. W okresie rozbicia dzielnicowego Wiślica pełniła istotną rolę polityczną i administracyjną, zwłaszcza za panowania księcia Kazimierza II Sprawiedliwego, który uczynił ją jednym z głównych ośrodków swojej władzy. Szczególne znaczenie w historii miejscowości ma Bazylika Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, gotycka świątynia wzniesiona w XIV wieku przez Kazimierza Wielkiego. W jej wnętrzu (obecnie już w muzeum) znajduje się słynna płyta orantów, unikatowe dzieło sztuki przedstawiające modlące się postacie, które jest jednym z najcenniejszych zabytków sztuki romańskiej w Polsce. Pod bazyliką odkryto również relikty wcześniejszych budowli, w tym pozostałości kościołów romańskich, co świadczy o ciągłości życia religijnego w tym miejscu. Wszystkie te historyczne skarby można oglądać w nowoczesnym muzeum archeologicznym, które mieści się w podziemiach Bazyliki. Zwiedzanie trwa około godziny. Najpierw wyświetlany jest krótki filmik na ogromnym ekranie, a następnie przechodzi się przez ekspozycje zlokalizowane w podziemiach bazyliki. Zwiedzający wyposażeni są w zestawy audio, dzięki którym na bieżąco informowani są o mijanych po drodze obiektach.

Tuż obok bazyliki znajduje się Dom Długosza. Jest to jeden z cenniejszych zabytków późnogotyckiej architektury w Polsce. Związany jest ściśle z działalnością tego wybitnego kronikarza. Budynek został ufundowany przez niego około 1460 roku i przeznaczony był dla wikariuszy oraz kanoników pobliskiej kolegiaty, z którą tworzył jeden zespół architektoniczny. Jest to piętrowy, ceglany dom, wzniesiony na planie wydłużonego prostokąta i częściowo podpiwniczony. Charakterystyczne dla budowli są grube mury, dwuspadowy dach oraz ozdobne detale, takie jak ostrołukowe wnęki i herby fundatora. We wnętrzach zachowały się oryginalne elementy wyposażenia, m.in. belkowane stropy z resztkami polichromii oraz refektarz, czyli dawna jadalnia duchownych. Dom Długosza odegrał ważną rolę w historii Wiślicy. Przetrwał wielki pożar miasta w 1471 roku dzięki swojej murowanej konstrukcji, choć w późniejszych wiekach był wielokrotnie uszkadzany i remontowany, zwłaszcza po zniszczeniach z okresu I wojny światowej. Z biegiem czasu jego funkcja ulegała zmianom – oprócz mieszkania duchownych pełnił także inne role, a dziś mieści się w nim muzeum prezentujące zabytki związane z historią regionu i kolegiaty. Warto również zaznaczyć, że według tradycji w budynku tym mieli pobierać naukę synowie króla Kazimierza Jagiellończyka, co dodatkowo podnosi jego znaczenie historyczne. Dom Długosza jest dziś cennym świadectwem średniowiecznej architektury oraz działalności jednego z najważniejszych polskich historyków. Jan Długosz ufundował także, znajdującą się przed bazyliką, dzwonnicę. Powstała ona w latach 1460‑1470. Jest ona wzniesiona na planie kwadratu, posiada dwie dolne kondygnacje kamienne i wyższą ceglaną, pełniąc funkcję zabytkowej dzwonnicy sakralnej.

Ważnym elementem krajobrazu historycznego Wiślicy jest także znajdujące się w granicach miasta grodzisko, czyli pozostałości dawnego grodu obronnego, który funkcjonował tu we wczesnym średniowieczu. Grodzisko było jednym z najważniejszych ośrodków władzy w regionie i pełniło funkcje militarne oraz administracyjne. Znajdowało się na wyniesieniu terenu, co zapewniało dobrą ochronę i kontrolę nad okolicą. Dziś zachowały się głównie wały ziemne, które są świadectwem dawnej potęgi tego miejsca i pozwalają wyobrazić sobie jego znaczenie w czasach pierwszych Piastów.

Rynek w Wiślicy, choć niewielki, również ma duże znaczenie historyczne. Był niegdyś centrum życia miejskiego, gdzie odbywały się targi i spotkania mieszkańców. Dzisiaj otoczony jest zabudową o charakterze małomiasteczkowym, ale jego układ urbanistyczny zachował średniowieczny charakter. W centralnej części rynku znajduje się figura Matki Bożej oraz elementy małej architektury, które podkreślają jego historyczny klimat. Przed wyjazdem z Wiślicy, właśnie w jednym ze sklepów przy rynku, kupiliśmy sobie lody.

Z Wiślicy udaliśmy się do Pińczowa. To niewielkie, historyczne miasto położone nad rzeką Nidą, swój największy rozkwit przeżywało w XVI wieku. Miasto zyskało wówczas przydomek „Aten Sarmackich”, stając się jednym z najważniejszych ośrodków kulturalnych i intelektualnych Rzeczypospolitej. Szczególną rolę odegrał tu ruch reformacyjny, a miasto stało się jednym z głównych centrów działalności braci polskich, zwanych arianami. Właścicielami Pińczowa byli wówczas możni przedstawiciele rodu Oleśnickich, którzy sprzyjali rozwojowi nauki i tolerancji religijnej. Centralnym punktem miasta jest rynek o zachowanym historycznym układzie urbanistycznym, wokół którego skupiają się najważniejsze zabytki. Przy rynku znajduje się Kościół św. Jana Apostoła i Ewangelisty, który pierwotnie powstał jako świątynia gotycka, a następnie był przebudowywany w stylu manierystycznym i barokowym. W okresie reformacji pełnił funkcję zboru protestanckiego, co świadczy o dużym znaczeniu ruchów religijnych w dziejach miasta. Niestety kosciół był zamknięty i nie mogliśmy do niego wejść. Udało nam się jedynie zrobić zdjęcia przez przeszklone drzwi. W przedsionku kościoła spotkaliśmy modlącego się starszego pana. W pierwszej chwili myśleliśmy nawet, że to jakiś miejscowy żul, bo wyglądał i był ubrany nieciekawie, ale w pewnym momencie zaczął nam opowiadać z pamięci całą historię kościoła i samego Pińczowa. Miał niesamowitą wiedzę i w kilka minut opowiedział nam ze szczegółami praktycznie całą historię miasta. Mógłby pewnie tak nam opowiadać dużo, dużo dłużej, ale mieliśmy jeszcze dzisiaj dużo do zwiedzania, więc grzecznie mu podziękowaliśmy i poszliśmy na dalsze zwiedzanie.

Jednym z ważniejszych zabytków Pińczowa jest również Kościół i klasztor oo. Franciszkanów przy Sanktuarium Nawiedzenia NMP na Mirowie, ufundowany w 1587 roku przez biskupa Piotra Myszkowskiego. Kompleks ten obejmuje kościół oraz zabudowania klasztorne, które na przestrzeni wieków były wielokrotnie przebudowywane. Klasztor stanowi ważne świadectwo obecności zakonów i ich wpływu na rozwój miasta. Z okresem reformacji związany jest także, znajdujący się obok kościoła Dom Ariański, który był siedzibą szkoły i ośrodka myśli braci polskich. To właśnie tutaj rozwijała się działalność intelektualna i religijna, która przyciągała uczonych z różnych części Europy.

Ważnym elementem dziedzictwa kulturowego miasta jest również Synagoga Stara, świadcząca o obecności społeczności żydowskiej, która przez wieki współtworzyła historię i kulturę Pińczowa. Budowla ta należy do najstarszych synagog w Polsce i zachwyca swoją architekturą oraz bogatą historią. Została zbudowana w latach 1594–1609 w stylu późnorenesansowym, a jej projektantem był najprawdopodobniej słynny florencki architekt Santiego Gucci. Jest unikatowa, ponieważ jako pierwsza w kraju została zaprojektowana jako jednolita, zwarta bryła przykryta wspólnym dachem.

Na uwagę zasługuje również, położona na wzgórzu nad miastem, Kaplica św. Anny. Sama kaplica może nie jest imponująca, za to widok, który się sprzed niej roztacza, należy do jednych z najładniejszych na całym Ponidziu. Widać stąd całe miasto oraz przepiękną dolinę Nidy wraz z Zalewem Pińczowskim. Kaplica ta ma charakter sakralny i historyczny, będąc jednym z elementów krajobrazu kulturowego Pińczowa. Jak powiedzieli nam miejscowi mieszkańcy, kaplica jest zazwyczaj zamknięta, ale akurat dzisiaj mieliśmy możliwość obejrzeć jej wnętrze, ponieważ trwały akurat przygotowania do ślubu, który ma się w niej odbyć dzisiaj po południu. Ślubu jednak nie doczekaliśmy, ponieważ pojechaliśmy na dalsze zwiedzanie malowniczego Ponidzia.

Kolejnym punktem na naszej dzisiejszej trasie był Rezerwat Skorocice. Rezerwat ten to jeden z najciekawszych obszarów chronionych w regionie Ponidzia. Został utworzony w celu ochrony unikalnego krajobrazu krasowego, który powstał w wyniku rozpuszczania skał gipsowych przez wodę. Teren rezerwatu charakteryzuje się licznymi wąwozami, dolinami, zapadliskami oraz jaskiniami, co nadaje mu bardzo malowniczy wygląd. Najbardziej charakterystycznym elementem rezerwatu jest system suchych dolinek krasowych, pośród których znajdują się niewielkie, kilkunastometrowe jaskinie gipsowe, które należą do rzadko spotykanych w Polsce. Występują tu także inne formy krasowe, takie jak leje zapadliskowe, ostańce, ponory i wywierzyska czy podziemne korytarze. Całość tworzy krajobraz przypominający miejscami tereny stepowe. Dodatkową atrakcją rezerwatu są źródła siarczkowe, z których wydobywa się woda o charakterystycznym zapachu, mająca właściwości lecznicze. To właśnie dzięki nim cały region Ponidzia, w tym pobliski Busko-Zdrój, znany jest jako uzdrowisko. Rezerwat Skorocice jest dziś popularnym miejscem wycieczek i edukacji przyrodniczej. Wytyczone ścieżki pozwalają zwiedzać jego najciekawsze fragmenty, jednocześnie chroniąc delikatny ekosystem. Na parkingu przed wejściem do rezerwatu spotkaliśmy panią, która wraz z rodziną należała do klubu speleologów i akurat wróciła z wycieczki po rezerwacie. Dzięki niej dowiedzieliśmy się, że możemy bezpiecznie wejść do tutejszej Jaskini Skorocickiej i przejść nią kilkadziesiąt metrów, używając tylko latarki z telefonu. Powiedziała nam, którędy do niej dojść, jak przez nią iść i na co uważać, bowiem wewnątrz jaskini było miejscami grząsko i mokro, a jej dnem płynie niewielka rzeczka. Pewnie gdybyśmy nie spotkali tej pani, nigdy nie zdecydowalibyśmy się wejść do środka tej jaskini, a naprawdę było warto, bo wrażenia były niezapomniane.

Kilka kilometrów na północ od Skorocic znajduje się kolejny ciekawy rezerwat. Winiary Zagojskie to niewielki, ale bardzo interesujący obszar chroniony położony na terenie Ponidzia. Został utworzony przede wszystkim w celu ochrony występującej tutaj roślinności kserotermicznej, a także wapienno-gipsowych form geologicznych, charakterystycznych dla tego regionu. Rezerwat obejmuje fragmenty lessowych i gipsowych wzgórz, które uległy silnym procesom erozyjnym, tworząc malownicze wąwozy, skarpy i odsłonięcia skał. Teren ten jest przykładem krajobrazu krasowego i lessowego, gdzie działanie wody przez tysiące lat ukształtowało nieregularne formy terenu. Żeby dotrzeć do rezerwatu musieliśmy najpierw dojechać do niego dosyć wąską, polną drogą, a później przedrzeć się jeszcze przez rosnące u podnóża wzniesienia pole rzepaku. Dużą wartość przyrodniczą rezerwatu stanowi wspomniana wyżej roślinność kserotermiczna, czyli gatunki przystosowane do suchych, nasłonecznionych siedlisk. Można tu spotkać przede wszystkim trawy stepowe, takie jak ostnica włosowata, która tworzy delikatne, falujące kępy przypominające step. Wśród roślin kwitnących pojawiają się m.in. miłek wiosenny o intensywnie żółtych kwiatach, dziewięćsił bezłodygowy o charakterystycznych kolczastych liściach oraz różne gatunki dzwonków i szałwii. W rezerwacie rosną również rośliny związane z podłożem gipsowym i wapiennym, np. gipsówka oraz len włochaty, które dobrze znoszą trudne warunki siedliskowe. Wiosną i latem można też spotkać storczyki, np. storczyka kukawkę czy obuwika w bardziej sprzyjających miejscach, choć są one rzadsze. Całość uzupełniają niskie krzewy i rośliny typowe dla muraw kserotermicznych, które tworzą mozaikę barw i sprawiają, że te tereny przypominają bardziej step niż typowy krajobraz Polski. Dzięki temu oba rezerwaty są wyjątkowo cenne przyrodniczo i stanowią jedno z najciekawszych skupisk roślinności ciepłolubnej w kraju.

Bardzo podobnym rezerwatem jest również Rezerwat Krzyżanowice, który był następnym punktem naszej dzisiejszej trasy. Również i on został utworzony w celu ochrony wyjątkowych muraw kserotermicznych oraz charakterystycznego krajobrazu lessowo-gipsowego. Teren rezerwatu obejmuje suche, nasłonecznione zbocza o wapiennym i gipsowym podłożu, które sprzyjają rozwojowi roślinności stepowej. Ze szczytu wzgórza, które obejmuje teren rezerwatu roztacza się bardzo ładny widok na okolicę oraz na Dolinę Nidy i samą rzekę, która płynie tutaj już wyjątkowo blisko.

Dlatego właśnie w tym miejscu zdecydowaliśmy się pojechać nad Nidę. W końcu cóż to byłby za pobyt na Ponidziu, gdybyśmy nie byli nad rzeką Nidą. W pierwotnych planach wyjazdu właśnie dzisiaj mieliśmy odbyć krótki spływ kajakiem po Nidzie. Zdecydowaliśmy się jednak nieco zmodyfikować plany i ostatecznie zrezygnowaliśmy ze spływu na rzecz wizyty w Busku-Zdroju. Zanim jednak udaliśmy się do uzdrowiska, to najpierw podjechaliśmy nad brzeg rzeki Nidy, w miejscowości Krzyżanowice Dolne, przy Przystani Kajakowej ośrodka Zacisze Nad Nidą. Tutaj w końcu Robert mógł wziąć swojego drona i uruchomić go. Dzięki temu mogliśmy podziwiać malownicze meandry Nidy z nieco innej, ale jakże niesamowitej perspektywy.

Rzeka Nida na odcinku między Pińczowem a Wiślicą tworzy jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów. Jest to szeroka dolina o bardzo łagodnym spadku, w której rzeka płynie spokojnie i meandruje, tworząc liczne zakola, starorzecza oraz rozlewiska. Tereny nad Nidą stanowią także wyjątkowe siedlisko dla ptaków. Wśród nadbrzeżnych zarośli i rozlewisk bytują czaple, bociany, kaczki, łabędzie oraz rzadkie derkacze. Ptaki mają tutaj idealne warunki do lęgów i żerowania. Co ciekawe, krajobraz Ponidzia nierozerwalnie wiąże się również z widokiem bażantów – jadąc samochodem, można odnieść wrażenie, że te barwne ptaki są tu dosłownie wszędzie, dumnie spacerując tuż przy jezdni.

Po wizycie nad rzeką Nidą nadszedł w końcu czas na wizytę w Busku-Zdroju. Busko-Zdrój to jedno z najbardziej znanych polskich uzdrowisk. Miasto słynie przede wszystkim z wód siarczkowych i solankowych o właściwościach leczniczych, które wykorzystywane są w terapii chorób reumatycznych, dermatologicznych i ortopedycznych. Historia uzdrowiska sięga XIX wieku, kiedy zaczęto rozwijać tu infrastrukturę leczniczą i parkową, przekształcając Busko w ważny ośrodek kuracyjny. Centralnym punktem miasta jest Park Zdrojowy, który stanowi serce strefy uzdrowiskowej. Park został zaprojektowany jako przestrzeń spacerowa i wypoczynkowa dla kuracjuszy, z szerokimi alejami, starannie zaplanowaną zielenią i licznymi elementami małej architektury. Rosną tu drzewa liściaste i iglaste, a całość tworzy spokojne, sprzyjające zdrowieniu otoczenie.

Jednym z najważniejszych obiektów w parku jest Sanatorium Marconi, neorenesansowy budynek zaprojektowany w XIX wieku, który do dziś pełni funkcję leczniczą. Jego elegancka architektura i reprezentacyjny charakter sprawiają, że jest symbolem uzdrowiska. W pobliżu znajduje się także muszla koncertowa, w której odbywają się wydarzenia kulturalne i koncerty dla kuracjuszy oraz mieszkańców. Ważnym elementem Parku Zdrojowego jest również tężnia solankowa, gdzie powietrze nasycone aerozolem solankowym wspomaga leczenie dróg oddechowych. Całość kompleksu uzdrowiskowego uzupełniają liczne pijalnie wód mineralnych, fontanny oraz nowoczesne sanatoria, które współistnieją z zabytkową zabudową parkową. Busko-Zdrój, dzięki połączeniu walorów przyrodniczych, leczniczych i architektonicznych, jest jednym z najważniejszych uzdrowisk w Polsce, a Park Zdrojowy stanowi jego najcenniejszą i najbardziej rozpoznawalną część.

Po przyjeździe do uzdrowiska zostawiliśmy samochód na jednej z uliczek znajdujących się przy parku i poszliśmy na jego zwiedzanie. W czasie naszego spaceru odwiedziliśmy wszystkie najważniejsze miejsca w Parku Zdrojowym, a na koniec usiedliśmy w, znajdującej się również w parku restauracji Zakąski i Napitki i zjedliśmy bardzo dobry obiad. Wizyta w Busku-Zdroju była już ostatnim punktem dzisiejszego dnia, który był bardzo intensywny. Ponieważ jutro także czeka nas długa podróż i musimy wstać wcześniej niż dzisiaj, to po powrocie do hotelu poszliśmy dość szybko spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz