Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bryzgiel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bryzgiel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2015

Zielona szkoła - Wigry 2015 - dzień 4

Poranek przywitał nas piękną pogodą. Po śniadaniu ruszyliśmy na całodzienną wycieczkę kajakową. Taka całodzienna to ona do końca nie była, bo trwała tylko 5 godzin, ale i tak dla niektórych to było zbyt długo.

Z naszej zatoki popłynęliśmy w stronę miejscowości Bryzgiel. Na jej wysokości znajdują się trzy wysepki: Ordów, Krowa i największa – Ostrów. To na niej właśnie znaleźliśmy przyjemne miejsce na piknik, gdzie w ogrzewającym nas słoneczku spędziliśmy około godziny.

Tym razem w jeziorze wykąpałem się tylko ja, gdyż więcej chętnych nie było…. Po odpoczynku ruszyliśmy w drogę powrotną, opływając jeszcze dookoła największą z wysp.

Wracając na niebie pojawiło się sporo groźnie wyglądających ale ładnych chmur cumulusów. Na szczęście nie spadła z nich ani kropla deszczu. Chcieliśmy wpłynąć jeszcze na chwilę na jezioro Okrągłe, ale po dopłynięciu do przesmyku, którym połączone są oba jeziora okazało się, że nie wolno tam wpływać, gdyż jest to obszar ochrony ścisłej. Wróciliśmy więc do naszej zatoki, gdzie przywitała nas para łabędzi z małymi, i po sprzątnięciu całego sprzętu udaliśmy się na odpoczynek.

Po obiadokolacji mieliśmy czas wolny, a w zasadzie bardzo dużo czasu wolnego… Niektórzy poszli grać sobie w kosza, niektórzy oglądali TV, a jeszcze inni bawili się przy muzyce do późnych godzin wieczornych…

A już jutro po śniadaniu wracamy do Warszawy.

wtorek, 26 maja 2015

Zielona szkoła - Wigry 2015 - dzień 2

Ranek przywitał nas deszczem. Po śniadaniu mieliśmy w planie wycieczkę rowerową, ale ze względu na pogodę przenieśliśmy ją na popołudnie. Około 13 przejaśniło się na tyle, że mogliśmy iść nad jezioro i przygotować sobie na czwartkową wyprawę kajaki. Musieliśmy je wyjąć, sprawdzić, czy nie przeciekają, podowiązywać linki i trochę wyczyścić. Praca przy kajakach zajęła nam czas do obiadu.

Po obiedzie pogoda poprawiła się na tyle, że mogliśmy wyruszyć na rowerową wycieczkę. Pojechało z nami tylko kilkanaście osób, bo reszta wolała pozostać w ośrodku i leniuchować. Najpierw jechaliśmy drogą wzdłuż trasy kolejki wąskotorowej, którą mamy zamiar przejechać się jutro. Następnie skręciliśmy w las, bo tak prowadziła nas trasa drogi rowerowej. Po kilkunastu minutach zjechaliśmy ze szlaku w inną leśną drogę i kontynuowaliśmy wycieczkę po nieoznakowanych leśnych drogach. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się, żeby włączyć GPS w komórce, bo wydawało nam się, zresztą słusznie, że zbytnio zboczyliśmy z zaplanowanej przez nas wcześniej drogi.

Kierując się GPS-em wróciliśmy na właściwy szlak i po kilkunastu minutach dotarliśmy do miejscowości Bryzgiel, która była celem naszej wycieczki. Do ośrodka wracaliśmy drogą wzdłuż jeziora Wigry, mijając po drodze piękne punkty widokowe na stromym brzegu jeziora.

Po przybyciu do ośrodka pojechaliśmy jeszcze na chwilkę do sklepu, a następnie chętni wybrali się na kąpielisko żeby się wykąpać w jeziorze. Oby jutro i w czwartek zaświeciło słoneczko!