Po przylocie do Pekinu była już niedziela miejscowego czasu. Miałem nadzieję, że uda mi się obejrzeć gdzieś mecz o 3 miejsce na MŚ Francja – Anglia, ale na lotnisku okazało się, że nie ma żadnego telewizora i mogłem jedynie śledzić wynik meczu w Internecie. Chińczycy niestety najwyraźniej nie przepadają za piłką nożną. A mecz był chyba ciekawy, a na pewno widowiskowy, bo Anglia wygrała… 6:4. W czasie oczekiwania na drugi lot kupiłem sobie w automacie i zjadłem chińską zupkę, wykorzystując to, że na lotnisku w Pekinie jest gorąca woda. Po kilku godzinach oczekiwania na lotnisku w Pekinie wsiedliśmy do kolejnego samolotu – tym razem do Singapuru. Drugi lot trwał 6,5 godziny. Na lotnisku w Singapurze mieliśmy znowu kilka godzin przesiadki, które wykorzystaliśmy na zwiedzenie lotniska, które uznawane jest za najładniejsze na świecie. Największe wrażenie robi oczywiście słynny wodospad, który usytuowany jest pośrodku wielkiego, kilkupiętrowego centrum handlowego. Wodospad otoczony jest dookoła tropikalną zielenią, która rośnie sobie schodkowo, aż do samego dachu centrum. Wszystko to znajduje się w ogólnodostępnej części na Terminalu nr 1. Ponieważ my odlatywaliśmy do Dżakarty z Terminala 4, to musieliśmy pilnować, żeby odpowiednio wcześniej dostać się na niego lotniskowym autobusem. Lot do Dżakarty był przedostatnim naszym lotem. Na szczęście trwał krótko, bo tylko niecałe dwie godziny. W końcu dotarliśmy do celu naszej podroży – do Indonezji. W Dżakarcie byliśmy około godziny 23:00 i musieliśmy znów odebrać bagaże, bo kolejny lot mieliśmy dopiero następnego dnia rano, a wieczorem na lotnisku nikt już nie pracował o tak późnej porze i wszystkie okienka były pozamykane.
A skoro już jesteśmy w Indonezji to wypada napisać kilka zdań o tym kraju. Indonezja jest największym państwem wyspiarskim na świecie i jednym z najbardziej fascynujących krajów Azji Południowo-Wschodniej. Archipelag składa się z ponad 17 tysięcy wysp rozciągających się na długości ponad 5100 kilometrów pomiędzy Oceanem Indyjskim i Oceanem Spokojnym. Zamieszkuje go około 285 milionów ludzi, co czyni Indonezję czwartym najludniejszym państwem świata. Stolicą kraju jest Dżakarta, choć w najbliższych latach część funkcji administracyjnych ma zostać przeniesiona do nowo budowanej stolicy Nusantara na wyspie Borneo. Językiem urzędowym jest bahasa Indonesia, a obowiązującą walutą – rupia indonezyjska (IDR). Położenie geograficzne sprawia, że Indonezja należy do najbardziej zróżnicowanych przyrodniczo krajów świata. Leży na styku płyt tektonicznych, w obrębie Pacyficznego Pierścienia Ognia, dlatego znajduje się tu ponad 120 czynnych wulkanów, a trzęsienia ziemi i erupcje nie należą do rzadkości. Jednocześnie wulkaniczna działalność sprawiła, że gleby są niezwykle żyzne, dzięki czemu kraj jest jednym z największych producentów ryżu, kawy, herbaty, przypraw oraz oleju palmowego. Indonezja zachwyca bogactwem przyrody. Na jej terenie żyją orangutany, warany z Komodo, nosorożce jawajskie, tygrysy sumatrzańskie, nosacze i wiele gatunków egzotycznych ptaków. W wodach otaczających archipelag znajdują się jedne z najpiękniejszych raf koralowych świata, dlatego kraj jest uznawany za prawdziwy raj dla nurków. Klimat Indonezji jest równikowy – przez cały rok panują tu wysokie temperatury oraz wysoka wilgotność powietrza. Wyróżnia się porę suchą, trwającą mniej więcej od maja do października oraz porę deszczową przypadającą na okres od listopada do kwietnia. Pogoda może się jednak różnić w zależności od wyspy i regionu. Indonezja jest również krajem niezwykle zróżnicowanym kulturowo. Mieszka tu kilkaset grup etnicznych posługujących się setkami lokalnych języków. Około 87% mieszkańców wyznaje islam, co czyni Indonezję największym państwem muzułmańskim na świecie, jednak na Bali dominuje hinduizm, a w wielu regionach spotkać można również chrześcijan i buddystów. Ta różnorodność znajduje odzwierciedlenie w architekturze, muzyce, tańcach, świętach i kuchni.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz