poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Indonezja – dzień 17 – powrót do Polski (1)

Dzisiaj w końcu przyszedł dzień powrotu do Polski. Ale ponieważ lot mieliśmy dopiero o 17:00, to po śniadaniu pojechaliśmy jeszcze do miasta na ostatni masaż oraz zjeść coś przed wylotem. Masaż jak zwykle był wspaniały. Po nim znów poszliśmy do naszej ulubionej restauracji i tym razem zamówiliśmy pizzę oraz calzone. Na koniec zrobiliśmy sobie jeszcze krótki spacer po porcie w Labuan Bajo. Około 14 wróciliśmy do hotelu, zapakowaliśmy do busika wszystkie bagaże i pojechaliśmy na lotnisko.

W oczekiwaniu na samolot dowiedzieliśmy się z tablicy informacyjnej na lotnisku, że wczoraj wieczorem, po godzinie 21, nieco na północ wyspy Flores było… trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,6. My na szczęście i niestety go nie odczuliśmy. Na szczęście – bo nic nam się nie stało, niestety – bo zawsze chciałem poczuć, jak to jest w czasie lekkiego trzęsienia ziemi. Z tego co mówiła nam nasza koleżanka, która nocowała w innym hotelu, ona odczuła delikatne drgania i przez moment czuła się tak, jakby była na statku albo obok przejeżdżającej po wertepach ciężarówki.

Wylot do Dżakarty był opóźniony około pół godziny, ale minął nam bardzo spokojnie. Po wylądowaniu nie musieliśmy na szczęście odbierać bagaży, tak jak to miało miejsce, gdy lecieliśmy tutaj. Odbierzemy je dopiero jutro w Singapurze, skąd nadamy je już bezpośrednio do Warszawy. Tak jak poprzednio, w Dżakarcie mamy zarezerwowany hotel (znów ten sam) i możemy się kilka godzin przespać oraz wziąć prysznic. Na lotnisku musimy być o 4 rano.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz